24 kwietnia 2014

MAMA UWIELBIA, MAMA POLECA

MAMA UWIELBIA, MAMA POLECA...

Dzisiejszym postem chce rozpocząć taki mały cykl u Mamy i Córki.

Co jakiś czas będę Wam pokazywać przedmioty którymi lubię się otaczać, może jakieś ciekawe artykuły lub książki, czy moje małe miłości... itp.
Ogólnie wszystko to co lubię i co wydaję mi się godne polecenia.

Na razie nie wiem jak często będą się pojawiać posty.
Chyba wszystko zależy od tego jak się spodobają :).
Póki co chyba co kilka dni lub raz w tygodniu.

No dobra! To tyle jeśli chodzi o wstęp.
A na pierwszy raz zapraszam na...


MAMA UWIELBIA...

WHISKASA 

Uwielbiam, podziwiam, zachwycam się i kocham ponad wszystko.
Whiskasiątkiem mogłabym się chwalić cały czas. Po prostu jestem Kocią Mamą zakochaną po uszy :).

Whiskas to kot rasy brytyjskiej, krótkowłosy, liliowy.
Dziś ma już 3 lata i 7 miesięcy.
Nasz kociak to naprawdę wyjątkowy "egzemplarz". Czasem robi dziwne rzeczy, które raczej nie pasują do cech jego gatunku.

  • Codziennie budzi M. kilka minut za nim zadzwoni jego budzik. Potem towarzyszy mu przy szykowaniu do pracy :).
  • Zawsze wydobywa z siebie głośne i długie "miał" kiedy się go obudzi.
  • Uwielbia bańki mydlane, a odgłos ich otwierania usłyszy zawsze.
  • Lubi wodę. Nigdy nie protestuję przy kąpaniu. Nawet przychodzi i towarzyszy mi lub M. w łazience...
  • Chrapie i to głośno!
  • Oprócz swojej karmy skusi się jedynie na majonez. Nawet najlepsza szynka nie zrobi na nim wrażenia. Dodatkowo nie pogardzi octem... dałam mu kilka razy na opuszku palca.
  • Wodę piję tylko z konewki (takiej otwartej).

Zdjęć dużo, ale Whiskasa folder jest sporych rozmiarów i ciężko było mi wybrać :).

















Uwaga!
Ostatnie zdjęcie może przestraszyć...
Whiskas po kąpieli :)




Pochwalcie się, czy macie jakieś zwierzaki w domu :).

P.S.
Chcielibyście wiedzieć dlaczego Whiskas to Whiskas i jak do nas trafił :)?


Pozdrawiam
Alina Dobrawa ♥

22 kwietnia 2014

I PO ŚWIĘTACH

Lubię Wielkanoc choć te Święta nie nastrajają mnie tak jak Boże Narodzenie.
Nie wiem dlaczego. Nie ma już tej "magii" i w ogóle jest jakoś tak inaczej...

Mimo to w tym roku było o wiele lepiej niż zwykle.
To pierwsze Święta naszej Córki jak i z naszą Córką :).

Zajączek przyniósł kilka upominków, ale nigdzie ich nie schował, bo Lili jeszcze nie kumata co i jak :).
Za to w przyszłym roku już jej nie odpuścimy poszukiwań :)!

Cały weekend spędziliśmy tak jak chciałam.
Było spokojnie, rodzinnie i na luzie.
Bez pośpiechu, bez wariacji. Dużo lenistwa i spacery.









A jak było u Was?


Pozdrawiam
Alina Dobrawa ♥
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...