14 kwietnia 2014

PLAN DNIA MAMY I CÓRKI

Dziś nasz plan dnia.

Mam to szczęście, że stały schemat tego co robimy z Lili jest u nas prawie od samego początku.
Nie ma co ukrywać, że taka monotonia to same plusy. Dzięki temu praktycznie wszystko mogę zaplanować. Umawiać się na przód na konkretną godzinę.
Czyli tak jak lubię od zawsze.

Jaki jest nasz dzień... tzn. wszystkie dni :)?


07.30
POBUDKA
Od zawsze to Lili budzi mnie.
Chyba jeszcze, ani razu nie obudziłam się pierwsza :).
Na początku delikatnie pojękiwała, później doszły poranne rozmowy z pluszakami, a dziś budzi mnie śmiechem :).
Lubię takie poranki. Lubię tak wstawać.

Ja wstaję, a Lili zostaję w swoim łóżeczku.
Robię mleko. Powoli! Lili czekając na mleko bez problemu wytrzyma 10, czy 15 minut.
Ja nie muszę się spieszyć i wykorzystuję to, bo lubię się rano porządnie rozbudzić.
Inaczej kiedy Lili pije mi opadają powieki.


07.45
ŚNIADANIE
Biorę Lili do do siebie do łóżka.
Picie mleczka to też czas porannych przytulasków :).


08.00
ZABAWA
Po wypiciu przez Gumbasa śniadaniowego mleczka każda z nas ma czas dla siebie.
Lili poświęca go w całości na zabawę i od niedawna denerwowanie Whiskasa :).
Kiedy jeszcze należała do "niemowlaków leżących" zostawiałam ją w łóżeczku z zabawkami i świetnie się sobą zajmowała.
Od niedawna bawi się, ale już na podłodze. Idzie i robi co chce :).

Ja w tym czasie ogarniam trochę dom. Myję i przygotowuję butelkę na następne karmienie.
Czasami włączę na chwilę komputer. 
Zawsze coś tam wymyślę do zrobienia.
Kiedy skończę dołączam do zabawy z Córką.


09.30
I DRZEMKA
Mniej - więcej o tym czasie Lilu robi się senna.
Zaczyna pocierać oczka, łapki robią się coraz cieplejsze.
To znak dla Mamy, że pora na spanie.

Lili nie zaśnie sama, ale też ja nie muszę się mocno starać, by zamknęła oczka.
Kładziemy się razem na łóżku w sypialni.
Mocno ją przytulam daję do wypicia trochę wody. Pośpiewam do uszka, pomasuję brzuszek. Mija 3 do 5 minut i śpi.

Ze mną w tym czasie jest różnie :).
Najczęściej robię drzemkę razem z Lili... i w sumie kotem, który rano wiernie nam towarzyszy.
Jeśli jednak mam dużo do zrobienia (czyt. pranie, większe sprzątanie, prasowanie...) to zostawiam moje dzieci same i uciekam pracować :).


11.00
POBUDKA
To pora kiedy Lili się budzi.
I znowu zostawiam ją, by się zabawiła czymś, a ja uciekam zrobić kaszkę.


11.15
II ŚNIADANIE
Kaszkę na drugie śniadanko podaję Lili łyżeczką. Zazwyczaj jedzenie zajmuję jej 15 minut (oczywiście w między czasie obowiązkowe wygłupy).

Kiedy Lili zje trzeba nakarmić kota :).
On za każdym razem sam daje znać, że ma pustą miskę.


11.30
RÓŻNOŚCI
Można powiedzieć, że o tej godzinie tak naprawdę zaczynamy dzień.
Obie zrzucamy piżamki na rzecz ładniejszych ciuszków :).

Lili zostawiona na podłodze robi co chce.
Bawi się w pokoju dziennym, odkrywa możliwości zabawy w garderobie, śledzi Mamę :)... i wiele innych poważnych zajęć niemowlaka :)!

Mama w tym czasie ma czas dla siebie.
Wchodzi w to zadbanie o siebie, czyli jakiś lekki makijaż, ogarnięcie włosów.
Obowiązkowo kawa!!!
Później czas spędzamy razem.


13.30
II DRZEMKA
Córka daje te same znaki jak przed pierwszą drzemką :).
Usypianie także wygląda identycznie.

Kiedy Lili śpi już na całego ja mam czas tylko dla siebie. Tak naprawdę dla siebie, bo nie muszę już co jakiś czas zerkać, co robi Lili.
Na początku robię trochę w domu. Wstawiam lub rozwieszam pranie, czy jakieś drobne porządki.
Kiedy skończę ze wszystkim siadam wygodnie z laptopem na kolanach :).
Czytam blogi, piszę posty... pełen relaks.


15.00
POBUDKA
Kiedyś to ja budziłam Lilkę dziś pozwalam jej spać ile chce.
Myślę, że tak jest lepiej. Tym bardziej, że coraz częściej to już jej ostatnia drzemka.


15.15
OBIAD
Po długim rozciąganiu i przytulaniu idziemy razem do kuchni na obiad.
Jemy razem :).
Oczywiście każda swoje. Najpierw podaję łyżeczkę Gumbasowi potem ja i tak na zmianę :).


15.45
SPACER / RÓŻNOŚCI / III DRZEMKA
Po obiadku ogarniamy się i szykujemy do wyjścia.

Na spacer od dłuższego czasu wychodzimy zawsze po obiedzie.
Ta pora najbardziej nam odpowiada... tzn. mi, a Lili to chyba obojętne :).
Ja w domu mam wszystko zrobione i nie muszę się z niczym spieszyć.
Spacerujemy na pełnym luzie.

Jeśli pogoda nie pozwala nam wyjść z domu spędzamy ten czas na zabawie, czytaniu... coś zawsze fajnego wymyślimy.

W tym czasie (choć już coraz rzadziej) jest też czas na ostatnią drzemkę.
Jeśli jesteśmy na spacerku to Lili śpi we wózku, a jak zostajemy w domu to usypiam ją jak zwykle.


16.45-17.00
PODWIECZOREK / RÓŻNOŚCI
Po godzinnym zwiedzaniu wracamy do domku, a tam czeka już na nas Tata :).
Od tego momentu Lili nie odstępuję go na krok :).

Tata zajmuję się Córką, a Mama przygotowuję pyszności do zjedzenia.
Deser to ulubione danie Lili. Zjada wszystko i zawsze domaga się więcej.


17.30
ZABAWA
Po jedzonku znowu jest czas na przyjemności.
Ten czas spędzamy całą rodzinką.

Ja często wykorzystuję czas kiedy M. jest już w domu i jadę na zakupy lub posprzątam odkurzaczem.


19.15
ZAKOŃCZENIE DNIA / PRZYGOTOWANIA DO SNU
Od niedawna zaczęłam z Lili sprzątać całodniowy bałagan :).
Przedtem robiłam to sama kiedy ona już spała lub M. dawał jej mleczko, ale ostatnio robimy to razem.

Ja mam małego pomocnika, a dla samej Lili to kolejna okazja do zabawy.
Mama układa zabawki, a Lili wyrzuca, ale póki co jestem szybsza!


19.30
KĄPIEL
Kąpielą zajmuję się ja.
W sumie to nie muszę za dużo robić. Lilka pod prysznicem jest sama, ale dopiero od kiedy mamy wanienkę z Ikei (do obejrzenia: TUTAJ). Wanienka rozmiarem idealnie pasuję, by postawić ją do naszego brodzika pod prysznicem.
Lili bardzo stabilnie w niej siedzi. Wrzucam jej do wody zabawki, zamykam drzwi i daję się zabawić z 10 minut. Potem ją umyję i po kąpieli.
Oczywiście kiedy Lili się bawi cały czas jestem z nią w łazience.


20.00
MLECZKO / ZASYPIANIE
Wykąpaną Lilkę przejmuję Tata.
Daje jej mleczko i to jest ich czas.

Lili jest karmiona na leżąco w naszym łóżku. Po wypiciu od razu jest przekładana do swojego łóżeczka. Chwilę się pokręci i zasypia. Zdarzają się też dni kiedy śpi już pod koniec picia mleczka, albo zupełnie odwrotnie po przełożeniu do swojego wyrka bawi się jeszcze z 30 minut.


Od tej chwili mamy z M. swój czas.
Lubię ten czas. Bardzo :)!

Tak właśnie wygląda większość naszych dni. Oczywiście nie jest to super dokładny plan dnia, bo w między czasie robimy jeszcze wiele rzeczy, ale nie będę Was zanudzać tym kiedy w ciągu dnia myję włosy, czy układam czyste skarpetki :).


DODATKOWO:
  • Jeśli wyjeżdżam z Lili na cały dzień (co zdarza się dosyć często) plan dnia sporo się zmienia, ale Lili dobrze przyjmuję takie zmiany.
  • Dużo zmienia się także w weekendy kiedy M. jest w domu. Wtedy to on więcej czasu spędza z Lili. Jeśli natomiast wyjeżdża to nie zmienia się nic.
  • Normalnie M. pracuję do 14.00 i w domu jest tak o 14.40. Jednak czasem się zdarza, że przez jakiś czas musi jeździć na 10 godzin, czyli tak jak teraz. Kiedy pracuję krócej to po obiedzie idzie z nami na spacer, albo zostaję w domu, czy wyjeżdża.
  • Spostrzegawczy mogą zauważyć, że nie napisałam nic o robieniu obiadu. Po prostu go nie robię (sporadycznie się zdarzy). Mieszkamy w domu jednorodzinnym z Prababcią Lili i to ona zajmuję się przygotowaniem obiadu. Nie ukrywam, że jest to strasznie wygodne.


Pozdrawiam
Alina Dobrawa ♥

13 kwietnia 2014

15/52 - 2014

PORTRETY MOICH DZIECI, RAZ W TYGODNIU, CO TYDZIEŃ

15/52

TO IDZIEMY NA TEN SPACER, CZY NIE...?





WSZYSTKIE ZDJĘCIA W JEDNYM MIEJSCU: PROJEKT 52.


Pozdrawiam
Alina Dobrawa ♥
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...