9/52 - 2018

ZDJĘCIE TYGODNIA, RAZ W TYGODNIU, CO TYDZIEŃ

9/52 - 2018

FOTOGRAFIA


Znowu mam opóźnienie w projekcie, ale co ja poradzę, że co wyjdę na prostą, to od razu coś się musi wydarzyć i opóźnić moją regularność tutaj.
Chciałabym być dla Was zdecydowanie częściej i obiecuję, to sobie z każdym kolejnym wpisem, ale zawsze na pierwszym miejscu jestem przede wszystkim mamą. Tu jestem w czasie wolnym, a tego ostatnio nie mam za dużo. Chyba, że to może zła organizacja? No już sama nie wiem.

8/52 - 2018

ZDJĘCIE TYGODNIA, RAZ W TYGODNIU, CO TYDZIEŃ

8/52 - 2018

BŁOGIE LENISTWO


Gdybym miała jednym słowem określić naszego kota, byłoby to właśnie lenistwo. Jak na prawdziwego kota przystało, przesypia zdecydowaną większość doby.
To, co najczęściej się u niego zmienia w ciągu dnia, to po prostu jego miejscówki na drzemkę. Od rana w jednym miejscu, po południu gdzie indziej, a wieczorem jeszcze inaczej. Cały on.

GRECKIE WAKACJE

Biorąc pod uwagę aktualną pogodę, myślę, że wpis o wakacjach będzie, jak najbardziej na miejscu. Mam ogromną nadzieję, że naszymi zdjęciami uda mi się Was, choć trochę rozgrzać, kiedy za oknem taki mróz.

Myśleliście już o planach na tegoroczne wakacje? My szczerze, to jeszcze nie. Nie wiem, czy w tym roku nie postawimy na jakiś wypad, jednak gdzieś w naszym kraju.
Oczywiście wakacje zagraniczne cały czas będą u mnie numerem jeden, choćby ze względu na gwarancję pięknej pogody, czy zwiedzenie i zobaczenia zupełnie odmiennych miejsc. Jednak na nasze zeszłoroczne greckie wakacje, złożyło się kilka niechcianych problemów, jak choćby ząbkowanie Dalii, które skutecznie wybiło ją z rytmu, powodując dużo stresu dla niej, jak i dla nas.
Do września/października jeszcze wiele może się zmienić, więc nie mówię, że może zdania jednak nie zmienię.

W Grecji zakochałam się od razu. Widoki zapierają dech. Rozgrzane powietrze i piękne słońce automatycznie nastrajają nas wakacjami i dobrym humorem. Grająca wszędzie grecka muzyka i uśmiechający się na ulicy ludzie nastrajają pozytywnie i szybko czujemy, że to był dobry wybór. Ogrom pamiątek, pięknych kwiatów, gajów oliwnych, pyszne jedzenie, soczyste owoce i oczywiście, to co skusiło nas najbardziej, czyli krystalicznie czysta i cieplutka woda w morzu.
Na Krecie, biorąc pod uwagę wyjazd z małymi dziećmi, wybraliśmy dla siebie miejsce typowo wypoczynkowe. Nie ukrywam, że wybrałabym ten kierunek wakacji jeszcze raz, z tym że już z nastawieniem na wybór miejscowości typowych do zwiedzania.
Na samej Krecie, ogromnie chciałabym się znaleźć w mieście Chania, położonym w zachodniej części wyspy. Jest tam piękny port, wąskie uliczki. Cudownie byłoby tam pospacerować, a na końcu wygrzać się na plaży. Może kiedyś, jak dziewczynki podrosną, to zdecydujemy się jeszcze raz na ten sam kierunek. Czas zdecyduję i zobaczymy, co z tego wyjdzie. Wiem na pewno, że chcę jeszcze raz wrócić na tę piękną wyspę.
Fajną opcją są też wyjazdy z birem, ale dalszy pobyt już na własną rękę. Wypożyczenie auta na miejscu i zwiedzanie wszystkiego tego, co chcemy po swojemu i swoim rytmem.

Jeśli chcecie przejrzeć oferty wyjazdów do Grecji, czy konkretnie na Kretę, gdzie my spędziliśmy cieplutki tydzień, to zapraszam - tutaj: https://www.tui.pl/wypoczynek/grecja/kreta.

























7/52 - 2018

ZDJĘCIE TYGODNIA, RAZ W TYGODNIU, CO TYDZIEŃ

7/52 - 2018

CZEKOLADA


Jeszcze jedno zdjęcie z aktualnego tygodnia i już będę na bieżąco z PROJEKTEM 52. Miałam wrzucać z zaległych, codziennie po jednym zdjęciu, a ciągnie się i ciągnie, bo czasu ciągle brak.
Kocham kawę i na równi uwielbiam słodycze. Wy też? U mnie nie ma dnia bez czegoś słodkiego. Wśród tylu słodyczy, które idzie dziś kupić, moim numer jeden od dawna jest czekolada Kinder. Klasyczna, Maxi King, Schoko-Bons, Country, no uwielbiam wszystkie :). Lubicie?

6/52 - 2018

ZDJĘCIE TYGODNIA, RAZ W TYGODNIU, CO TYDZIEŃ

6/52 - 2018

MAMA MA APARAT


I pomyśleć, że kiedyś robienie zdjęć przychodziło mi z ogromnym trudem i raczej niechęcią.
Wszystko zmieniło się dzięki blogowi. Dokładnie, to z powodu właśnie tego miejsca zaczęłam robić więcej zdjęć. Częstsze sięganie po aparat, spowodowało szybką zmianę z kompaktu na lustrzankę. Przez cały czas staram się iść do przodu. Czytać, ćwiczyć, nie ma dnia, żeby nie zrobić, choć kilku zdjęć. Uwielbiam zatrzymywać w kadrach naszą codzienność, fotografować kota, czy zabierać aparat na leśne spacery.