1 MIESIĄC Z ŻYCIA LILI

23:32:00 alinadobrawa 25 Comments

STATYSTYKA:
  Waga - 3,74 kg
  Wzrost - 51 cm
  Rozmiar ubrań - 50 i 56
  Rozmiar pieluch - 1
  Mleko - Bebilon 1 i pierś
  Porcje mleka - 120 ml / 6 porcji / kilka razy pierś
OSIĄGNIĘCIA:
  Zatrzymuje wzrok na dłużej na różnych przedmiotach.

Coraz częściej Lili ma momenty, że zapatrzy się dłużej na jakiś punkt lub wzrok zatrzyma jej się na konkretnych przedmiotach. Długo potrafi tak obserwować.

Nocki póki co (mam nadzieję, że nie zapeszę) mamy całe przespane. Lilia sama zasypia około północy i pierwszy raz budzi się między 5.00, a 6.00. Po wypiciu butelki trochę poleży, poobserwuje i śpi dalej do około 10.00. W ciągu dnia śpi, ale już coraz mniej. Oczywiście jak chyba każdy maluszek, bardzo lubi być przytulana. Na spacery wychodzimy raz dziennie (teraz kiedy są upały to zawsze wieczorem) i co jest dla mnie trochę dziwne, Lili nie zawsze zasypia we wózku. Wydawało mi się, że takie maluszki od razu zasypiają podczas spacerku. Autem robimy na razie krótkie trasy (12 km do babci i dziadka) i wtedy Lila też ma oczka szeroko otwarte.

Lila przez cały czas wolno przybierała na wadze. Kiedy wychodziliśmy ze szpitala jej waga wynosiła 2980 g, a tydzień temu na kontroli okazało się, że po 2 tygodniach ma dopiero 3175 g. Jednak to już problem nie aktualny ponieważ wczoraj była położna i po zważeniu okazało się, że ma już, aż 3745 g. W tydzień przybyło jej 570 g. Na pewno ma na to wpływ mleczko modyfikowane, na które niestety musieliśmy przejść. Po zapaleniu piersi, które mnie dopadło moje mleko zrobiło się jałowe i wodniste. Lili nawet przez godzinę ssania, nie jest ani trochę najedzona i po chwili jest krzyk. Aktualnie w ciągu dnia karmimy ją co 3 godziny mlekiem Bebilon. Tak jak zaleciła moja położna robię jej 120 ml. Jeśli jest głodna między karmieniami, dajemy jej glukozę lub samą wodę. Kilka razy dziennie przystawiam ją też do piersi.

Co ze mną? Ja czuję się świetnie, choć zmęczenie czasem mocno doskwiera. Z dodatkowego ciałka zrzuciłam już 7 kg i jeszcze 7 kg zostało mi, żeby wrócić do wagi sprzed ciąży, ale ze spokojem wchodzę już w spodnie, które nosiłam. Oczywiście cały czas jestem na diecie, ale udało mi się już wprowadzić pomidorki, a wczoraj nawet podjadłam trochę smażonej pieczarki i też było w porządku.

LILIA W PIERWSZYM MIESIĄCU ŻYCIA