RELACJA MIĘDZY KOTEM, A DZIECKIEM - #2
Dziś będzie o postępach w relacji Whiskas, a Lilia. O tym, że jest troszkę lepiej pisałam już kiedyś. Na dzień dzisiejszy jest jeszcze lepiej, czyli idziemy do przodu, ale w bardzo wolnym tempie. No cóż, widocznie kociak potrzebuje, aż tyle czasu. Najważniejsze, że w ogóle coś się dzieje.
Gdzieś od nie całych 2 tygodni, na nowo zaczął przychodzić rano do naszego łóżka i kłaść się przy moich stopach. Zanim urodziła się Lili robił tak codziennie, a czasami spał tak nawet w nocy. Nie ucieka już z pokoju kiedy Lili płacze, a wcześniej miałam wrażenie, że wręcz denerwuje go kiedy Lilu popłakuje. W ciągu dnia Lili śpi na naszym łóżku i od niedawna, Whiskas zaczął robić drzemki razem z nią. Śpią nawet po tej samej stronie. Jednak nadal to kot decyduje, kiedy chce być przy dziecku. Kiedy ja sama, mu ją przyniosę to szybko ucieka.
Szczerze mówiąc to podejrzewałam, że może być ciężko, ale nie sądziłam, że aż tak. Mam nadzieję, że nic już mu się nie odmieni i cały czas będzie coraz lepiej.
Na pierwszym zdjęciu Whiskas został podsunięty przez nas do Lili, ale na drugim przyszedł już z własnej woli :).