29 I 30 TYDZIEŃ CIĄŻY
Za nami kolejne skończone tygodnie, na całe szczęście. Teraz będę o wiele bardziej doceniać każdy dzień kiedy Lili jest w brzuszku. O tym, że jest już sporo obniżona pisałam w ostatnim poście (TUTAJ). Cały czas leżymy i odpoczywamy.
Niedawno pisałam też, że Lilu ma już stałe pory kopania. Na dzień dzisiejszy jest to już nie aktualne. Teraz Lili rusza praktycznie całymi dniami i nocami i aż trudno mi sobie wyobrazić czas po porodzie, kiedy już nie będzie ani brzucha, ani kopniaków. No, ale coś za coś i wtedy będę już mogła przytulić naszą córeczkę.
Na ostatnim badaniu, oprócz tej smutnej wiadomości okazało się, że schudłam 1 kg. Ciekawe, teraz jak cały czas leżę to na pewno szybko nadrobię, ale na dzień dzisiejszy mamy jakieś 11 kg do przodu. Na badaniach, miesiąc temu lekarz stwierdził u mnie infekcję nerek i od tamtej pory cały czas biorę leki. Teraz jest już lepiej, ale w dalszym ciągu jest jeszcze trochę bakterii, więc kuracja lekowa trwa nadal. Myślę, że na następnej wizycie będzie już dobrze.