PIERWSZA PRZYTULANKA
Gdzieś w połowie ciąży zaświtała mi w głowie myśl, że fajnie byłoby gdyby Lilka od samego początku, miała coś ode mnie i M. Dla takiego dzidziusia oczywiście najlepszą rzeczą będzie maskotka.
Postanowiliśmy, że znajdziemy coś ładnego. Oczywiście nic na siłę, bo to nigdy dobrze się nie kończy. Jak byliśmy na większych zakupach, zawsze przy okazji rozglądaliśmy się za jakimś zwierzakiem. Kilka razy szukałam też w Internecie.
Gdzieś z 3 miesiące temu spodobał nam się uroczy króliczek, dostępny w księgarniach Empik, ale nie kupiliśmy go z myślą, że może jeszcze coś innego nam się spodoba. Tak się jednak nie stało i od zeszłego tygodnia jest z nami przesłodka Kala. Jej prawdziwe imię to Karin, ale nasza została Kalą, by Lili szybciej poradziła sobie z wymówieniem. Mam nadzieję, że będzie to jej ulubiona przytulanka :).
Maskotka jest dostępna w salonach Empik i w sklepie: GALERIA BUKOWSKI, a tu Karin: KARIN I CALLE.